W PIERWSZYCH PRACACH MEDYCZNYCH

Już w pierwszych pracach medycznych na te­mat śmierci uznawano takie metody za zawodne i niebezpieczne. Chorobliwa obawa przed przed­wczesnym pogrzebem skłoniła niektóre osoby do nakazania w ostatniej swej woli, by przed pocho­waniem sprawdzono zgon przez nacięcie skóry albo pokapanie wrzącym płynem czy dotknięcie gorącym żelazem. Inni żądali nawet, by zmarłym odcięto głowę przed złożeniem do grobu.Niektórzy przedstawiciele dawnej medycyny są­dowej kładli nacisk na jedną szczególną oznakę śmierci. Profesor Louis podkreślał zmiany w oku — wyschnięcie rogówki, któremu po krót­kim czasie towarzyszy zwiotczenie gałek ocznych. Nysten uznawał śmierć, gdy następował zanik reakcji mięśni na prąd galwaniczny; zazwyczaj bo­wiem reakcja mięśni na bodziec elektryczny wy­stępuje do około dwóch godzin po nastąpieniu zgo­nu.

Witaj na moim blogu! Serwis prowadzę aby dzielić się z Wami zdobyta przeze mnie wiedzą. Jestem lekarzem w jednym z Katowickich szpitali. Na codzień spotykam się z wieloma chorobami. Wpisy jakie tutaj zamieszczam są autentyczne. Mam nadzieję, że spodobają Ci się treści na stronie. Zapraszam do czytania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)