POWSZECHNOŚĆ ŚMIERCI NOWORODKÓW

Wtedy zaś kie­dy śmierć pięciorga czy sześciorga dzieci spośród dziesięciorga była sprawą zwykłą, rodzice niewąt­pliwie odczuwali mniejsze przywiązanie, łączyli z dziećmi bardziej umiarkowane nadzieje, niż dzie­je s:.ę to obecnie w Wielkiej Brytanii, gdzie prawie każde urodzone dziecko dożywa wieku dorosłego. A jednak nawet tak niedawno, bo w latach trzy­dziestych naszego stulecia, przypominam sobie matri licznych rodzin, które z pewnym stoicyzmem mówiły o „pochowaniu dwojga czy trojga dzieci”. Powszedniość śmierci noworodków i dzieci dopro­wadziła do tego, że ludzie godzili się z nią tłuma­cząc ją sobie, być może, jako „wolę bogów”, „pod­danie się woli boskiej” czy po prostu jako zjawisko naturalne, tak jak samo życie, a w przeszłości rów­nie często występujące jak życie. Wiadomo jednak z relacji o życiu osobistym pewnych postaci z osiem­nastego wieku, że już wtedy po stracie dziecka oka­zywano smutek i rozpacz.

Witaj na moim blogu! Serwis prowadzę aby dzielić się z Wami zdobyta przeze mnie wiedzą. Jestem lekarzem w jednym z Katowickich szpitali. Na codzień spotykam się z wieloma chorobami. Wpisy jakie tutaj zamieszczam są autentyczne. Mam nadzieję, że spodobają Ci się treści na stronie. Zapraszam do czytania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)